środa, 20 maja 2015

Od France - C.D Historii Makoto

Gdy spadły mi okulary, instynktownie zmrużyłam oczy. Jak ja teraz zejdę z tego drzewa..?
- Może pomóc ci zejść? - usłyszałam ze strony chłopaka o trochę nieobecnym wyrazie twarzy, którą pokrywał lekki róż. - Taka pozycja na pewno nie jest komfortowa!
- Sama sobie poradzę. - mruknęłam, mimo że propozycja była kusząca, po czym zgięłam tułów do góry, by złapać gałąź, na której wisiałam. Raczej nie byłam chętna przyjmować pomoc od kogoś, kogo nie znałam.
Podciągnęłam się, po czym przygotowałam się do zeskoczenia po drugiej stronie.
- Jesteś pewna? - zapytał chłopak, a ja zignorowałam go i tym razem kontrolowanie zsunęłam się z gałęzi, zawisając na rozprostowanych rękach. Rozluźniłam uchwyt i spadłam na ziemię, starając się jak najlepiej zamortyzować upadek.
Sapnęłam, kiedy nie wyszło mi to zbytnio, z powodu braku okularów - czyli wybrałam nie to podłoże i źle stanęłam na prawej nodze.
- Wszystko w porządku!? - sprawca tej farsy doskoczył do mnie wyraźnie zmartwiony.
- Nie. - odpowiedziałam chłodno, opierając ciężar ciała na lewej nodze i wyciągając prawą rękę w jego kierunku - Oddasz mi okulary?

< Makoto? > 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz