sobota, 9 maja 2015

Od Itami - C.D Historii Nathaniela: "Pierwsze spotkanie... oznacza kłopoty"

- To prawda co o tobie mówią. - uniosłam do góry moje odsłonięte oko. Gospodarz zwrócił na swoje zaskoczone spojrzenie. Widać było po jego twarzy, że jest zbity z tropu. Patrzył na mnie z góry, co w tamtej chwili nie było dla mnie wcale jakimś wielkim dyskomfortem. Lubiłam swój wzrost i nie miałam nic przeciwko niemu.
- Co masz na myśli? - zapytał ostrożnie dobierając słowa. Uśmiechnęłam się kpiąco. Założyłam rękę na rękę, przyciskając je do piersi. Przechyliłam lekko głowę. Nie znałam jeszcze takiej siebie. Musiałam przyznać, że nieco dziwnie się czułam. Nie mogłam po dać po sobie tego poznać.
- To, że zawsze starasz się bronić swoją siostrę. - rzekłam z satysfakcją. Obserwowałam z uwagą jak na jego twarz wparowują dwa dorodne rumieńce. Niepewnie pozwoliłam sobie na nakręcenie sobie swojego włosa na palec, co na niektórych chłopaków działało dziwnie. Czułam niezmierną potrzebę większego zawstydzenia chłopaka. Chciałam go od siebie odstraszyć. W końcu taki porządny uczeń jak on, nie będzie zadawał się z ... taką osobą, którą będę pozorować.
- Dobrze, może jest w tym trochę prawdy, ale chciałem też tobie pomóc. Ponoć jesteś zawieszona przez te wszystkie bójki. - zauważył. Łypnął na mnie złotym okiem. Wypuściłam powietrze z głośnym świstem, przez co pojedyncze kosmyki moich włosów, uniosły się do góry.
- No tak. I co z tego? - wzruszyłam ramionami. Nataniel westchnął ciężko. Pokręcił głową, po czym przystawił dłoń do twarzy, robiąc facepalm'a. Tego słynnego.
- To, że mogę cię mieć na głowie. Moim obowiązkiem jest właśnie zajmowanie się takimi uczniami... - powiedział zrezygnowany.
- Takim jak ja. Problematycznymi, czyż nie? - uniosłam brwi do góry. - Jednak nie martw się. Nie musisz się mną przejmować. - dodałam szybko. Odrzuciłam do tyłu czarne pasma.
- Ale...
- Ja się będę zbierać. Na razie. - rzuciłam bez uprzedzenia, opuszczając pokój gospodarzy. Zamierzałam skorzystać jeszcze z tej przerwy. W końcu po to one były, aby zapewnić uczniowi nieco odpoczynku. Cieszyłam się, że teraz jest przerwa obiadowa.
Skierowałam swojego kroki do biblioteki. Zamierzałam tam posiedzieć. Aktualnie złapała mnie wena, więc nie chciałam jej zmarnować. Już powoli w mojej głowie układał się plan na ciekawą historię.

< Nathaniel? A może ktoś inny? xD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz