- Oh, oczywiście. - uśmiechnąłem się do drzewo-chodnej dziewczyny, jednak zamiast oddać jej okulary do ręki, po prostu nałożyłem je jej na nos. Czarnowłosa wyprostowała się i jednym palcem poprawiła ułożenie okularów.
- Nazywam się Tachibana Makoto - przedstawiłem się poprawiając torbę na ramieniu - a ty?
- France. Po prostu France - uznała najwidoczniej, że nie jest mi potrzebne jej nazwisko - czepiasz się każdego, kogo zauważysz?
- Czepiam? - zdziwiłem się - po prostu to niecodzienny widok, kiedy ktoś wisi ci nad głową. Trochę się wystraszyłem, że spadniesz - uśmiechnąłem się łagodnie.
- Chyba niewłaściwie sformułowałam pytanie; martwisz się o każdą nieznaną osobę, którą zobaczysz? - odeszła kilka kroków, najwidoczniej aby sprawdzić czy powłóczę się za nią. Ja jednak, pozostając niezależnym zostałem w miejscu i odpowiedziałem tylko:
- Nie, ale ja sam uważam, że to miłe kiedy ktoś obawia się o twoje zdrowie. Chyba naprawdę jesteś wysportowana. - zaśmiałem się cicho.
- To zwykła wspinaczka. Nigdy nie chodziłeś po drzewach? - mruknęła, a odległość między nami nieco się zmniejszyła.
- Powiedzmy, że więcej czasu spędzam na pływaniu. Choć... lepszym określeniem byłoby gdybym powiedział, że na pływaniu spędzam tak naprawdę cały czas. - spojrzałem w stronę basenu, na którym czekali na mnie Haruka i Nagisa.
< France? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz