czwartek, 21 maja 2015

Od Nagisy - C.D Historii Makoto

Ponowne spotkanie z Haruśkim było dla mnie ogromnym przeżyciem. Uciskając głos w gardle z całej siły ściskałem przyjaciół. Już nie chodziło o samo spotkanie, lecz o to, że w końcu jesteśmy wszyscy razem. To, że nie potrafiłem wytrzymać dłużej w takich sytuacjach niż z dwadzieścia sekund, było minusem. Raptownie wyrwałem się z uścisku, po czym wykrzyczałem pełne energii słowa.
- Idziemy pływać! – wypowiedziałem zrzucając z siebie parę nie zawiązanych butów.
Przemyślając to wszystko, już w domu zdążyłem nałożyć stój kąpielowy. Tak… Na wszelki wypadek. Z wielką radochą, nie zwracając na to, gdzie rzuciłem ubrania pobiegłem ile sił w nogach w kierunku wody.
- Nagisa.. – w tle słychać było cichy, lekko rozbawiony głos Makoty
- Co tak stoicie?! – Wiadomo było, że Rin-chan także był gotowy do skoku.
Nie minęły dwie minuty, a cała nasza grupa znajdowała się już w wodzie. Co prawda… nie była ona najcieplejsza, ale nie to było ważne. Patrząc ulotnie na Haru-chana zdążyłam zauważyć absolutny brak jakiego kol wiek zainteresowania. Najzwyczajniej na świecie dryfował na plecach po przejrzystej wodzie. Taki już był i to cała nasza grupa w nim uwielbiała.
***
-*A..a-KICH!*- Postać Haruki raptownie kichnęła – Ktoś… coś o mnie mówił?
Z resztą, tak jak wszyscy po kolei…
-*sniff* Heh… Warto było – odrzekł Rin-chan upadając plecami na ciepły piasek
- Pewnie! – wykrzyczałem – Dawno się tak nie bawiłem!
Każdy z nas wysychając na piasku co raz kichną, czy też kaszlną… Mieliśmy krótkie zamiary. Wyschnąć i zbierać się do domów.
-Mako-chan? Jak ci się podobało? - dodałem

< Makoto? Taki tam mały katarek $..$ >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz