Wywracałem się w łóżku przez piętnaście minut po wyłączeniu budzika. Czwartek... jeden z tych dni, w których człowiek zaczyna myśleć, że tydzień zleciał szybko; wystarczy przetrwać ten jeden dzień, odbębnić swoje w piątek i zacząć cieszyć się weekendem. Zwykle nastawiałem zegar na godzinę wcześniej, aby już o siódmej być w szkole i rozpocząć poranny trening od pięciu serii stylem zmiennym, jednak dziś czułem potworne drapanie w płucach. Jako, iż w tym sezonie nie mogłem pozwolić sobie na żadne przeziębienia, musiałem odpuścić sobie przyjemność z pływania.
Słysząc odjeżdżający samochód taty szybko podniosłem się z łóżka i łapiąc telefon leżący na szafce udałem się do łazienki. Tu przynajmniej jest woda...
~~~~***~~~~
Do szkoły wpadłem biegiem, zapomniałem wziąć komórki przez co do szkoły szedłem nie wiedząc, o której wyszedłem z domu i o której dotrę na lekcje.
Słońce oświetlało całkiem pusty korytarz, za oknami nie widziałem uczniów przechadzających się po dziedzińcu. Wszędzie panowała cisza... *No pięknie, już jestem spóźniony!* pomyślałem i zacząłem biec po parterze w kierunku schodów. Niestety, byłem tak zajęty besztaniem się w myśli, iż nie zauważyłem stojącej przy plakatach dziewczyny, na którą - chcąc nie chcąc, wpadłem.
Ciemnowłosa odskoczyła delikatnie, zupełnie jakbym nadepnął jej na but. Zamierzałem ją przeprosić w momencie, gdy z jej ust padły te słowa, które zakołatały mi w głowie. Lekko przestraszona opuściła głowę rumieniąc się.
- Hej, nic ci nie jest? - zapytałem kładąc rękę na jej ramieniu
- Nie, no skąd - uśmiechnęła się pogodnie - nazywam się Yoni i jestem tu nowa, dopiero przed chwilą przyjechałam więc...
- Uh, przepraszam, że ci przerwę - wszedłem jej w słowo - ale mogłabyś mi szybciutko powiedzieć, która godzina?
Yoni pokiwała głową i wysunęła telefon z kieszeni.
- Mamy 7:48, jeszcze nie było dzwonka.
- Co za szczęście - odetchnąłem z ulgą - w każdym bądź razie, nazywam się Haruka i prawdopodobnie będziemy razem mieć zajęcia. Zresztą... wszystkie pierwsze klasy mają lekcje wspólnie. Jeśli mogę ci jakoś pomóc, to mów śmiało.
< Yoni? Malutko weny '^' >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz